Gdzie najlepiej wybrać się na grzyby na Kaszubach?
Kaszuby to prawdziwy raj dla tych, którzy lubią zbierać grzyby — nie tylko ze względu na bogactwo gatunków grzybów jadalnych, ale też wyjątkowy mikroklimat i różnorodność lasów. W sezonie można tu spotkać podgrzybki brunatne, borowiki szlachetne, koźlarze, maślaki, a przy odrobinie szczęścia również rzadziej występujące gatunki. Wiele osób przyjeżdża tu z myślą nie tylko o pełnym koszu grzybów, ale też o relaksie, ciszy i spacerach po pachnących lasach. W tym artykule znajdziesz konkretne miejsca znane z obfitych zbiorów oraz praktyczne wskazówki, jak zaplanować udane grzybobranie.
Kaszuby – kraina bogata w grzyby
Lasy na Kaszubach to doskonałe miejsce na grzybobranie, i to z kilku powodów. Przede wszystkim są tu duże obszary borów sosnowych, które sprzyjają wzrostowi podgrzybków. Lasy mieszane i liściaste z domieszką brzóz to z kolei idealne warunki dla koźlarzy i borowików szlachetnych. Równowaga między wilgotnością a nasłonecznieniem, częste opady i urozmaicone podłoże sprawiają, że grzyby pojawiają się tu regularnie i w dużych ilościach. Dla wielu osób grzybobranie na Kaszubach to nie tylko zbieranie grzybów, ale też sposób na złapanie oddechu, z dala od codziennego hałasu.
Najlepsze miejsca na grzybobranie na Kaszubach
Na Kaszubach nie brakuje miejsc, które regularnie przyciągają grzybiarzy z całego regionu. Poniżej znajdziesz sprawdzone lokalizacje, gdzie szanse na pełen kosz grzybów są naprawdę duże:
- Okolice Jeziora Raduńskiego – szczególnie północna i zachodnia część jeziora otoczona jest lasami mieszanymi i iglastymi, gdzie można liczyć na podgrzybki, borowiki i maślaki. Miejsce to od lat uchodzi za jedno z bardziej „grzybowych” w regionie.
- Bory Tucholskie – rozległy kompleks leśny znany z udanych zbiorów. Choć oddalony nieco bardziej od Kamienickiego Młyna, to dla wielu grzybiarzy warty każdej wyprawy. Lasy sosnowe, przeplatane brzozami i świerkami, obfitują w borowiki szlachetne, podgrzybki i kozaki.
- Mirachowo i Rezerwat Lubygość – teren w pobliżu rezerwatu to jedno z najczęściej polecanych miejsc przez lokalnych mieszkańców. Rosną tu podgrzybki brunatne, borowiki i liczne gatunki koźlarzy. Dodatkowym atutem jest piękna sceneria i stosunkowo mały ruch turystyczny.
- Lasy wokół Jeziora Szczytno i Długiego – położone niedaleko Sulęczyna, te tereny leśne przyciągają grzybiarzy z całego regionu. Szczególnie warto szukać w mniej uczęszczanych fragmentach lasu, z dala od głównych ścieżek.
- Sierakowice i okolice – rozciągające się wokół Sierakowic lasy liściaste i mieszane to dobre miejsce na borowiki i kozaki. To rejon, w którym warto zbierać grzyby szczególnie po kilku dniach deszczu.
Grzyby w okolicach Kamienickiego Młyna – czy warto?
Lasy bezpośrednio otaczające Kamienicki Młyn są piękne i przyjemne na spacer, ale jeśli chodzi o obfite zbiory grzybów, nie należą do najbardziej znanych punktów na mapie Pomorza. Tutejszy teren leśny jest bardziej zróżnicowany i rzadziej odwiedzany przez grzybiarzy, co nie znaczy, że nie da się tu nic znaleźć — podgrzybek, koźlarz czy maślak mogą się trafić, ale raczej pojedynczo niż w koszach.
Kamienicki Młyn to natomiast świetna baza wypadowa — w promieniu 30-40 minut jazdy samochodem znajduje się kilka sprawdzonych miejsc, gdzie grzybobranie może być naprawdę owocne.
Rejon Jeziora Raduńskiego
Tereny wokół Jeziora Raduńskiego to klasyk dla każdego, kto planuje grzybobranie na Kaszubach. Lasy są tu różnorodne – dominują bory sosnowe z domieszką świerków i brzóz, co tworzy dobre warunki dla różnych gatunków grzybów. Podgrzybki pojawiają się tu bardzo licznie już od końca sierpnia, a we wrześniu często można trafić na borowiki szlachetne i kozaki. Dojazd z Kamienickiego Młyna zajmuje około 30–35 minut, w zależności od wybranego fragmentu jeziora – najlepiej kierować się w stronę Chmielna lub Ostrzyc.
Mirachowo i okolice Rezerwatu Lubygość
Mirachowo to jedno z tych miejsc, gdzie grzybobranie nabiera sensu nawet przy przeciętnej pogodzie. Tutejsze lasy są gęste, mieszane, z dużą ilością mchu i wilgotnych zagłębień — to wręcz idealne warunki dla borowików, koźlarzy i podgrzybków. Rezerwat Lubygość jest otoczony terenami, które są chętnie odwiedzane przez doświadczonych grzybiarzy. Mniej uczęszczane drogi leśne prowadzą do miejsc, gdzie zbieranie grzybów staje się spokojnym i bardzo satysfakcjonującym zajęciem.
Bory Tucholskie – klasyk wśród grzybiarzy
Bory Tucholskie to jedno z najczęściej wybieranych miejsc przez pasjonatów grzybobrania z całej północnej Polski. Kompleksy leśne są ogromne, co pozwala na zbieranie z dala od uczęszczanych tras. W sezonie dominują tu podgrzybki brunatne i borowiki szlachetne, ale nie brakuje też maślaków czy koźlarzy. Choć z Kamienickiego Młyna to ponad godzina jazdy, wiele osób twierdzi, że warto – zwłaszcza po kilku dniach deszczu, gdy las dosłownie „kipi” od grzybów.
Jak rozpoznać dobre miejsce na grzyby?
Grzyby nie rosną wszędzie, a sukces grzybobrania zależy w dużej mierze od tego, gdzie się szuka. Oto cechy, które powinno mieć dobre miejsce:
- Skraj lasu i obrzeża polan – miejsca z większym dostępem do światła często sprzyjają wzrostowi grzybów, zwłaszcza koźlarzy i maślaków.
- Podłoże z mchem i ściółką – grzyby lubią wilgoć, a miękkie, pokryte mchem miejsca dobrze ją zatrzymują.
- Bliskość sosen, świerków i brzóz – różne gatunki grzybów mają swoje „ulubione” drzewa; borowiki często rosną przy dębach i świerkach, koźlarze przy brzozach, a maślaki przy sosnach.
- Miejsca oddalone od dróg i ścieżek – tam, gdzie mniej ludzi, większa szansa na świeże i nieuszkodzone grzyby.
- Odpowiednia wilgotność – grzyby najlepiej rosną kilka dni po deszczu, gdy ziemia jest wilgotna, ale nie przemoczona.
Kiedy najlepiej zbierać grzyby?
Najlepszy czas na grzybobranie przypada od połowy sierpnia do końca października, choć wszystko zależy od pogody. Sezon zaczyna się po pierwszych większych opadach i trwa tak długo, jak pozwalają warunki – czyli dopóki nie przyjdą przymrozki. Grzyby warto zbierać rano, zanim zdążą zwiędnąć lub zostaną zjedzone przez ślimaki. Dobrze sprawdzają się też chłodne, pochmurne dni. Dla aktualnych informacji warto śledzić lokalne grupy grzybiarskie na Facebooku, fora internetowe lub aplikacje mobilne, które pokazują mapy wysypów na Pomorzu.
FAQ
Gdzie na Kaszubach są najlepsze lasy na grzyby?
Najczęściej polecane miejsca to okolice Jeziora Raduńskiego, Mirachowo, Rezerwat Lubygość, Bory Tucholskie oraz lasy koło Sierakowic.
Czy w Kamienickim Młynie można zbierać grzyby?
Tak, ale okolica nie jest znana z dużych wysypów — warto traktować ją jako bazę wypadową.
Jakie gatunki grzybów rosną na Kaszubach?
Podgrzybki, borowiki szlachetne, koźlarze, maślaki, a także kurki, muchomory czerwone (niejadalne) i mleczaje.
Kiedy jest najlepszy czas na grzybobranie?
Od połowy sierpnia do końca października, po deszczowych dniach i przy umiarkowanych temperaturach.
Jakie aplikacje pomagają rozpoznawać grzyby?
Polecane są m.in. PlantNet, Atlas Grzybów, Mushroom Identify oraz grupy grzybiarskie na Facebooku.
Podsumowanie
Grzybobranie na Kaszubach to świetny sposób na jesienny wypoczynek. Region oferuje nie tylko bogactwo gatunków grzybów jadalnych, ale też wyjątkową atmosferę i piękne krajobrazy. Choć okolice Kamienickiego Młyna nie są najbardziej grzybowe w regionie, stanowią doskonały punkt startowy do wypraw w sprawdzone lokalizacje. A w grzybobraniu chodzi przecież nie tylko o zbiory, ale i o radość z samego bycia w lesie.








Używamy plików cookie na naszej stronie internetowej, aby zapewnić Ci najlepszy komfort w korzystaniu ze strony. Klikając „Akceptuj wszystko”, wyrażasz zgodę na używanie WSZYSTKICH plików cookie. Możesz jednak odwiedzić „Ustawienia ciasteczek”, aby wyrazić kontrolowaną zgodę.